Ja: Ty to naprawdę musisz mnie kochać?
Q: Po czym wnosisz?
Ja: Zrobiłeś mi siniaka w kształcie serca.
Mam: – co będziesz jadła?
Ja: – (otwieram lodówkę) to, co zwykle. (zamykam) nic nie ma.
Mam: – czyli nic?
Ja: – (otwieram) o, śledź. znasz bajkę o śledziu i pieprzu?
Mam: – nie.
Ja: – śledź swoją… a nie, nieważne.
Ja: – Chciałabym mieć kota.
Q: – A ja psa. Wolę psa.
Ja: – A ja kota, bo kot jest bardziej niezależny.
Q: – To nie tamagotchi. Możemy mieć labradora.
Ja: – Nie mogę mieć labradora.
Q: – Dlaczego?
Ja: – Nie mogę mieć psa, który jest tłoczony na papierze…
Mama czyta wiadomości na temat abdykacji papieża.
Mam: – O, Benedykt ma to samo co ja!
Tat: – Czyli co?
(cisza)
Ja: – A co masz?
(cisza)
Ja: – Mam zgadywać? Długo zajmie mi wymienianie wszystkich chorób.
Mam: – Artrozę.
Tat: – To też jest taki kłótliwy jak…
An: – (wkleja link do “Wesele w Sorento”) Co o tym myślisz?
Ja: – Hmm, mieliśmy z Q iść na to, bo gra Bond, ale… jakoś mało zachęcające.
An: – Bo Dż zapytał, czy nie chciałabym iść.
Ja: – Polecam “Drogówkę”. Świetne dialogi, jest akcja, trochę prymitywnie,…
Jedną z licznych wad, myślę, że każdego człowieka jest to, że wytrzymuje nawet wówczas, gdy powinien był już dawno zrezygnować. Walczy o to, czego nie da się uratować. Powtarza coś mimo kilkuset porażek. Za późno porzuca to, w czym nie widzi sensu. Wręcz…
Bardzo rzadko nie myślę o niczym. Bardzo rzadko mam takie chwile, że idę sobie i nic mnie nie obchodzi, nie myślę o niczym, tylko idę lekko. Przeważnie mam w głowie wielki szum. To jest może jakaś wada albo jakaś choroba umysłowa, żeby nie potrafić czasem…
Kiedy na drugim roku omawialiśmy funkcjonowanie mechanizmów obronnych i odkrywaliśmy z podziwem potęgę tej części naszej psychiki – zaczynaliśmy rozumieć, że gdyby nie istniały racjonalizacja, sublimacja, wyparcie, te wszystkie sztuczki, którymi raczymy…
- Wiesz czego się boję w sprawie związków partnerskich?
- Czego?
- Nie, powiesz, że to głupie.
- Nie powiem.
- Że to przeze mnie i Q. upadł ten pakiet ustaw.
- Co?!
- Bo siedzimy na ławce niedaleko sejmu, koniec lata, my tacy jeszcze rozmarzeni, prawie stopieni…
Dziś banalnie, jak na nastoletnich blogach na onecie, scena rodzajowa obrazująca czym jest miłość. Obalamy tezę, jakoby miłość była poświęceniem i chęcią spędzania każdej chwili z osobą, którą się kocha.
- Idę do wanny bo w weekend nie mam zamiaru siedzieć…
Drogie (niekoniecznie jedynie w sensie finansowym) Orange Polska,
bardzo proszę czy wręcz dopraszam się, nie zatrudniajcie kiepsko zmotywowanych studenciaków jako telemarketerów albo chociaż przeprowadźcie dla nich szkolenia z aktywnego słuchania. My, w…
“Najpierw Jadwiga, teraz Józef. Kogo następnego zamordują Rosjanie?”…
“Najpierw Jadwiga, teraz Józef. Kogo następnego zamordują Rosjanie?”— zasłyszane
Apel do e-palaczy
Jakieś 4 lata temu pojawiło się w mojej lokalnej wiejskiej galerii handlowej stoisko z…
Rozmowy nocą
Ja: Frank, chyba się rozstałam.
Fr: Dlaczego?
Ja: Bo dostał od dziadka kożuch. To zły kożuch był,…
shared via WordPress.com
Q. dostał w spadku po dziadku kożuch. Dziwnym trafem podoba się krewnym i znajomym…
Q. dostał w spadku po dziadku kożuch. Dziwnym trafem podoba się krewnym i znajomym Q, natomiast mojej rodzinie i znajomym w ogóle.
Q: Jak ci się podoba mój kożuch?
Ja: Śmieszny.
Q: Byłem dziś w nim w pracy.
Ja: To nie jest kostium zomowca?
Q: Nie, dostałem od…
shared via WordPress.com